Przewodnik tatrzański, Tomasz Świst, Na szczytach Tatr, Wysoka

Wysoka

2560m
Wysoka (słow. Vysoká, niem. Tatraspitze, weg. Tátra-csúcs) – 2560 m
Przez wielu uznawany za najpiękniejszy w Tatrach, dwuwierzchołkowy szczyt w samym sercu gór, śmiały w kształtach, charakterystyczny element tatrzańskiej panoramy. Jak pisze Witold Henryk Paryski "Jeden z najciekawszych turystycznie i taternicko szczytów tatrzańskich".
Najdogodniejsza droga wejścia:
Nieznakowane warianty: z Doliny Złomisk przez Siarkańską Przełęcz(UIAA 0+, orientacja, śnieg w kluczowym żlebie do późnego lata), od Przełęczy Waga przez Pazdury, Przełęcz pod Kogutkiem(UIAA 0+, orientacja, śnieg w żlebie spadającym spomiędzy wierzchołków).
Wysoka wznosi się ponad Doliną Ciężką(górne piętro Doliny Białej Wody), opadając doń imponującą 500 metrową ścianą i nad Doliną Złomisk(odnogą Doliny Mięguszowieckiej) i posiada dwa wierzchołki niemal jednakowej wysokości: Pn.-zach.(z krzyżem) i pd.-wsch. rozdzielone wąską Przełączką w Wysokiej(ok.2543). Cały masyw obejmuje szereg szczytów i turni, takich jak m.in. Smoczy Szczyt, Szarpane Turnie czy Ciężki Szczyt.
O panoramie z wierzchołka Wysokiej, swoją drogą podobnej do tej z wierzchołka Rysów tak pisał Ludwik Chałubiński:
"Stąd jednocześnie i grupę Gierlachu i szczególniej Krywania doskonale opatrzysz, nie mówiąc już o zachodnich szczytach. Jeden tylko zarzut można zrobić temu punktowi, to jest, że z niego nie widzisz Wysokiej, bo ona istotnie każdej panoramie tatrzańskiej nadaje szczególny wdzięk wykwintnymi swoimi kształty."
Nazwa Wysokiej została jej nadana z powodu jej wielkiej wysokości, dobrze uwydatniającej się za sprawą wysmukłego kształtu i położenia zwłaszcza dla patrzącego z południa(za WET).
Pierwsze wejście/na oba wierzchołki/: Mór Dechy, Jan Ruman Driećny i Martin Spitzkopf - 3 września 1874 r.
Drugie wejście, a zarazem pierwsze drogą "Przez Pazdury": Adam Asnyk, Jan Gwalbert Pawlikowski, Mieczysław Pawlikowski, Józef Fronek, Jakub Giewont, J. Sieczka, M. Sieczka - 27 lipca 1876 r.
Zimą: Harry Berceli, Karoly Jordan, przeowdnicy Johann Franz sen. i Paul Spitzkopf sen. - 11 kwietnia 1903.
"Ach... gdyby pewnego dnia wszyscy ludzie mający coś do zrobienia bądź załatwienia, żonaci albo nie, młodzi i starzy, kobiety, męźczyźni, poważni albo lekkomyślni, smutni, weseli... opuścili swoje mieszkania i biura rezygnując z wszelkich swoich obowiązków i zadań... i wyszli na ulice oznajmiając, że już nic nie będą robić... Wszyscy ci otępiali ludzie, którzy pracują bez żadnego sensu albo łudzą się, że wnoszą coś do wspólnego dobra ludzkości, którzy trudzą się dla przyszłych pokoleń zwodzeni najbardziej ponurą iluzją wzięliby w takiej niepowtarzalnej chwili ...rewanż za całe swoje miałkie, jałowe i puste życie!" - Emil Cioran
© 2011-2017 Tomasz Świst ◊ odwiedzin: 1091134 ◊ użytkowników online: 3strony internetowe Łódź ◊ czas html: 66ms