Przewodnik tatrzański, Tomasz Świst, Jauru

Jauru. Ku chwale Ciszy.

2022-02-10
"Bądź kamieniem, który śpiewa.
Bystrzem, co wiosnę szepcze, nigdy nie zastyga.
O świcie czuwaj, by prawdy nie uronić.
Czekaj,
Czekaj na mnie nad Jauru".
"Kroczył lekko, ciesząc się wizją ciepłej izby, która znowu niezawodnie go utuli nim nowy dzień leśnych łamigłówek nastanie. Wypełniana coraz to nową treścią puszczańska rutyna. Napalić w piecu, wysuszyć przemoczone łachy, zasiąść do garnka gorącej zupy z piętką chleba wpatrzony w taniec płomieni, a myśl swobodna, poza czasu rachubami, niechaj sobie płynie nim sen zmorzy. Chatka była celem, była, gdy wyruszał każdego, słotnego czy mroźnego, poranka marzeniem o dotarciu do suchego schronienia na noc, radosnym spełnieniem i szczęśliwym podsumowaniem nieprzewidywalności zdarzeń. Trzy dni wcześniej lunatykując w najpodlejszej słocie przez listopadowy mrok odkrywał kolejne kabiny najdalszych zakątków Parku Kekkonena nad Jaurujoki, ku której wędrował bity tydzień. Wszędzie głucha pustka. Sanktuarium arktycznej ciszy. Zastępy strzelistych świerczyn pośród zgniłości uroczysk meandrującej dziko rzeki u podnóża wietrznych, tonących w mgłach gór natychmiast skradły mu serce. Bardziej fantazyjnej borealności nigdzie wcześniej nie doświadczył. “Jakimże magicznym zaklęciem musi być tutaj serce zimy! wykrzyczał w duchu. Cała tajga pogrążona w głębokim, wielomiesięcznym, niezakłóconym tchnieniem odwilży, trzaskającym mrozem śnie. Skutej na amen rzeki, lodowy szept. Niedostępna i nietknięta śladem biała toń pośród parady tysiąca tysięcy iglastych gigantów w bajecznych czapach, każda inna. I ty, samiusieńki sam, buchający żywotną parą, niczym goniący za jeleniem Jeremiah, opalony zimnem i wiatrem, za górami, za lasami, za pan brat z drapieżnymi ślepiami o szarówce, z całą rubieżą świata na wyłączność, na ostatnim posterunku okopany, w mnisiej regule, nienasycenia świadom, na przekór żądzom miast zawzięty, przez małe okienko jaskółek wiosny majowej wypatrujący... Biadać nad małością snów swoich w trzewiach lapońskiego Wschodu nie musiał".
komentarze: dodaj
"Zamieszkałem w lesie, ponieważ chciałem żyć świadomie. Chciałem czerpać ze źródeł życia samą jego istotę. Odrzucić wszystko, co nie było nim, by w godzinę śmierci nie odkryć, że nie żyłem." - Henry David Thoreau
© 2011-2022 Tomasz Świst ◊ odwiedzin: 3256429 ◊ użytkowników online: 4strony internetowe Łódź ◊ czas html: 35ms